Ocalenie - Zmiana na Ziemi

Ocalenie część I: Ocalenie

Ostatnio dostałem maila od dobrej znajomej, który zakończył się w ten sposób:
„Kiedyś mówiłeś o Przetrwaniu i to było aktualne kiedyś. Teraz jest Ocalenie. Już przetrwaliśmy, ale to dopiero początek zabawy. Jak będziemy siedzieć na dupach i tylko co jakiś czas pogadamy z duszą, to nie zdamy najważniejszego egzaminu. Dusza nie jest ciekawostką, ani ozdobą – jest niesamowita siłą. Jeśli będziemy zajmować się tylko własnymi tyłkami, to nic nie zrobimy. Każdy ma talent zawarty w duszy, który ma obowiązek wykorzystać do Ocalenia tylu ilu się da, nie na siłę, bo każdy może decydować o sobie.”

Na co odpisałem:
I to uporczywie robię przez lata i czym dalej idę to więcej rozumiem, że nie mam najmniejszego obowiązku ratować kogokolwiek. Każdy z nas musi uratować samego siebie odzyskując swoją Dusze. Po to trzeba było tyle lat próbować naprawiać ten świat, żeby zrozumieć w końcu bezsensowność tego działania. Po tylu latach zrozumiałem, że ten świat jest doskonały w swojej niedoskonałości i taki ma prawo pozostać. Ten świat nie trzeba naprawiać on jest idealny w założeniu – jest trudną, twardą, czasami ogromnie bolesną szkołą życia, musimy z niego wyjść i nigdy tu nie wracać.

Ponownie odpisała:
„Jednak w tym zdaniu jest sprzeczność: »Ten świat nie trzeba naprawiać on jest idealny… musimy z niego wyjść i nigdy tu nie wracać.«”

Odpisałem:
Kiedy go poprawiamy to tak na prawdę naprawiamy, zmieniamy tylko nieskończone iluzji tego świata. Kiedy zaprzestajemy to robić powoli ich pozbywamy się, odzyskujemy prawdziwą wolność od iluzji tego świata w nic niezmienianiu. Proces naszego dorastania w świecie matriksu polega na zaprzestaniu naprawiania tego świata i wychodzeniu z niego, tylko to jest naszym prawdziwym ocaleniem.

Wtedy zadała pytanie:
„A Matrix? Też jest doskonały?”

Odpisałem:
Nie i nie musi. Proces odzyskania wolności każdego z nas w tym świecie polega na powolnym, bolesnym, codziennym wychodzeniu z matriksu, a jak by tu było cudownie nikt by nigdy z matriksu nie wyszedł. Naszym celem jest na początku długo walczyć z matriksem, a później kiedy zmęczymy się walką z wiatrakami, zrozumieć go w końcu i zacząć nareszcie podziwiać niesamowitą pomysłowość tej sztucznej inteligencji, która od 60 tys. lat uwiązuje ludzkie Dusze w tym świecie ziemskiego matriksu.

Aleksander Deyev