„Bóg płaci po skończonej robocie”

D: Nie tylko Bóg obdarowuje ludzi, dół także i to o wiele szczodrzej niż góra. Sama widziałaś wielu wpływowych ludzi, którzy posiadają ogromne majątki, a dusze na dole i to w dodatku porwane przez zło, które kieruje zachowaniami wcieleń. Lecz tu kryje się podstępne zachowanie. Bóg płaci po skończonej robocie, a dół zaliczkowo. Takiej pułapki nie da się zauważyć, dopóki nie zdobędziesz wiedzy, o co w tym wszystkim chodzi.

I: A o co chodzi? Nie rozumiem.

D: Widziałaś już ludzi z duszami na samym dole, ogołoconymi i porzuconymi, w waszym świecie psychiatrzy określają to jako stan głębokiej i nieodwracalnej depresji. To są żywi martwi, ich dusze leżą na samym dole, ogołocone ze wszystkiego, co powinna mieć dusza do funkcjonowania, nie wyobrażasz sobie jaki to ból, człowiek jako materia nie jest w stanie tego znieść, lecz boli go coraz bardziej.

I: Pamiętam, dobrze pamiętam. Kiedy miałam depresję, to płakałam i w płaczu mówiłam: mnie boli dusza, mnie po prostu bardzo boli dusza.

D: Tak.

I: Jesteś mądra, dawkowałaś mi ten ból, abym w końcu się ocknęła. Dziękuje ci, teraz rozumiem dlaczego boli, aby w końcu stwierdzić, że tam jest coś nie w porządku. Kocham cię.

D: Ja ciebie też. Już tak dawno nie wymieniałyśmy się miłością. Kontynuujmy.

I: Proszę.

D: Wcielenie, którego zachowanie kierowane jest z dołu, jest narzędziem. Każda taka osoba ma za zadanie pomóc w ściągnięciu jeszcze jednej duszy na dół i dopóki jest efektywna w tym co robi, zostaje obdarowywana, szukają sobie ofiar z duszą i aranżują sytuacje, w których ci ludzie ogromnie cierpią. Dusze nie mogą wytrzymać tego nieskończonego cierpienia i odchodzą, w taki sposób jeszcze jedna dusza ląduje na dole.

I: Teraz rozumiem.

D: Tak. Już ci mówiłam, że gdy Bóg daje komuś jakieś zadanie, to wynagradza go za wykonaną robotę. Ale gdy dół daje komuś jakieś zadanie, to wynagradza go zaliczkowo. Jednak kiedy jego przydatność się kończy lub jeszcze gorzej, jeżeli nie udało mu się wykonać swojego zadania, to dół w ciągu jednej chwili odbiera tej duszy wszystko, co jej dał do tej pory w materii i w energii. Niepotrzebny już żołnierz zostaje oddarty ze wszystkiego, osamotniony i odrzucony we własnym cierpieniu, stan ten nazywacie głęboką, nieodwracalną depresją. Zakończ walkę, a zakończy się użyteczność tych dusz, zaufaj mi.

fragment tekstu Izabeli Margańskiej pochodzący ze strony
http://szkolaaniolow.pl/portal/stajnia-autorow/163-izabela-marganska/449-o-milosci-porwaniu-i-czterech-miesiacach-w-polsce