Przestań układać scenariusze

I: Tyle jest samotnych ludzi na świecie. W naszych czasach, w społeczeństwie tak zwanym cywilizowanym, istnieje o wiele więcej samotnych ludzi, niż w każdej innej epoce. Dlaczego tak jest?

D: Ponieważ nie mają kontaktu ze swoimi duszami.

I: Więc partnerstwo zależy od kontaktu z Duszą?

D: Przede wszystkim, ale nie tylko.

I: Więc jak żyć?

D: Teraźniejszością. W naturze istnieje tylko teraźniejszość. Żadna samica gdy rodzi młode, których ojcem jest pewien samiec, nie zastanawia się, a może on jutro zginie, zostanie pożarty lub zastrzelony przez myśliwego. Żaden samiec w przyrodzie nie zastanawia się, że może w następnym okresie godowym ona będzie mieć młode z innym samcem. Wiem, życie zwierząt trwa o wiele krócej i ich młode dorastają o wiele szybciej, ale 15 lub 20 lat to długi czas, aby go przeżyć z jedną osobą. Więc nie planuj przyszłości, nie wiesz co się może stać, nikt tego nie wie.
Więc PRZESTAŃ UKŁADAĆ SCENARIUSZE. To one powodują ból i cierpienie. Gdy wyobrażasz sobie jak powinno wyglądać życie, partnerstwo, związek, a nie dzieje się tak jak sobie wyobrażasz, to cierpisz, robisz się smutny i drażliwy, jednak najgorsze jest to, że nieświadomie żądasz od partnera, aby dostosował się do Twojej wizji życia, a to jest egoizm. Tak, wtedy nie pozwalasz drugiemu człowiekowi być sobą, mieć swoich cech, przyzwyczajeń. Gdy one nie pasują do twojego schematu, starasz się go zmienić. Gdybyś jednak nie miał schematu, to nie byłoby czego zmieniać. Na koniec sam siebie czynisz nieszczęśliwym, cierpiąc z powodu tego, że nie masz tego, co chcesz i nie zauważasz tego, co masz. Nie potrafisz się tym cieszyć.

I: Uświadomiłaś mi, dokładnie w tym momencie, że tego nastawienia jeszcze nie zmieniłam, od tej chwili narzucam sobie dyscyplinę umysłową cieszenia się tym co mam. Jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być i doświadczam dokładnie tego, czego powinnam doświadczać. Komu my właściwie pomagamy?

D: Już ci mówiłam, ja jestem po to, żeby ciebie wyprowadzić na prostą, a jak przy okazji naszą pracą pomożemy innym, to będziemy się z tego cieszyć. Jeżeli nie, to trudno. Znowu zapomniałaś zauważać o czym piszesz, wszystko co piszesz, dotyczy tylko Ciebie, nie poruszyłaś nigdy żadnego problemu, który Ciebie nie dotyczy.

I: Wiem, dziękuję, że Cię mam, myślałam, że Cię doceniam, a byłam jeszcze tak daleko od tego. Czy ja kiedykolwiek będę sobie na ciebie zasługiwać, czy kiedykolwiek będę mogła Ci się odwdzięczyć?

D: Już to robisz, sprzątasz we mnie, zamykasz moje rany, usuwasz mój ból, blokady i obciążenia, bez ciebie jestem bezradna, muszę to wszystko nosić.

I: Kocham cię.

fragment tekstu Izabeli Margańskiej ze strony www.szkolaaniolow.pl