List do duszy - to Ciebie szukałam

List do Duszy – to Ciebie szukałam

Moja Kochana Duszo…
tak bardzo przepraszam Cię za wszystko.
Przepraszam, że w końcu zmusiłam Cię do odejścia ode mnie.
Przepraszam, za moją wewnętrzną niezgodę na ten świat.
Za ilość bólu, smutku i złości, które zamieszkały na dobre w moim sercu.
Za nieustanne niszczenie Twojego „domu”, za nienawiść do niego i brak miłości do siebie.
Przepraszam Cię też, za moją ignorancję, głupotę, niewiedzę i rozszalałe ego.
Wybacz mi proszę mój brak pokory.
Byłam tak ślepa i głucha, choć ze wszystkich sił starałaś się mnie uczyć.

Dziękuję, że przez tyle lat dzielnie przy mnie trwałaś.
Dziękuję, że znosiłaś moje depresje, nerwice i załamania.
Dziękuję, za wszystkie znaki, które otrzymywałam, choć dopiero teraz rozumiem, że były od Ciebie.
Dziękuję, za piękno świata, które udawało mi się dzięki Tobie dostrzegać. Za radość z deszczu i wiatru na twarzy.
Dziękuję, że pomogłaś mi przetrwać tak wiele, że w chwilach najgorszych, najczarniejszych, gdy rozważałam odebranie sobie życia – Ty byłaś tą Iskierką, tym Światłem, dzięki któremu nadal tu jestem.

Jestem trudna, wiem. Czasami głucha, czasami ślepa, czasami uparta. No dobra, uparta bywam często ;P.
Jednak…kocham Cię, wiesz?
I bardzo za Tobą tęsknię.
Jestem pusta w środku, gdy nie ma Cię obok.
Błądzę, jak dziecko we mgle.
Od dziecka szukałam „czegoś”. Szukałam w książkach i filmach, na medytacjach i warsztatach, w górach i lasach. I dopiero teraz zrozumiałam, że to CIEBIE szukałam. Ciebie, moja Ukochana Duszo.
A przecież byłaś tuż obok.

Proszę, moja Piękna, Mądra Duszo, wróć do mnie.
Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyś czuła się ze mną dobrze…ba! Wspaniale!
Będę Ci ufać. Dam się prowadzić, nauczać.
I choć wiem, że często nie będzie łatwo, że niechętnie podążę we wskazanym przez Ciebie kierunku, że będę marudzić i tupać nóżką – wiem, że WARTO.

Proszę Cię, Piękna, Świetlista Duszo. Wróć do mnie.
Pomóż usunąć wszystkie blokady, które stają nam na drodze do szczęśliwego życia.
Bez Ciebie nie dam rady.
Tylko wspólnie możemy osiągnąć cel. NASZ cel.

Czekam na Ciebie, moja Piękna, z nadzieją i uczę się kochać na nowo.

Wróć proszę.

Twoja Kasia <3

Kasia, 23 lata