Czy jesteś gotowy zmienić zdanie?

Czy jesteś gotowy zmienić zdanie?

Czy zdarzyło Ci się podjąć jakąś decyzję, po czym czułeś wewnętrzną niezgodę, wątpliwości nie dawały Ci spokoju, a mimo to obawiałeś się zmienić zdanie, przyznać do popełnienia błędu? Mniej lub bardziej logicznymi powodami próbowałeś usprawiedliwić, wytłumaczyć i zagłuszyć to co tak naprawdę czujesz? Czasami wiele razy musimy podjąć taką decyzję, zobaczyć jej konsekwencje, aby wreszcie być gotowym zapytać swoją Dusze i zaufać temu, co ma do powiedzenia. Podjąć decyzję lub zmienić, tą w której trwaliśmy w zgodzie z tym, co czujemy często bez odpowiedzi dlaczego.

Żeby to zrobić musimy stać się plastyczni dla naszej Duszy. Zrobić w sobie miejsce na zmianę zdania, zrobić miejsce dla wątpliwości, zrobić miejsce na błąd. Przestać utrzymywać w sobie stereotypy, utarte przekonania, to w co często wierzyliśmy przez większą część swojego życia. W ten sposób stajemy się otwarci na zmiany jakie może w nas wprowadzać nasza Dusza.

Wyjątek w naszym pojmowaniu zaczął potwierdzać reguły. Tymczasem Dusza często próbuje mi pokazać, że wyjątek potwierdza możliwość wyjścia poza reguły. Żeby to stało się możliwe musimy poluźniać nasz sztywny obraz rzeczywistości.

Zdarza nam się utknąć w naszych poglądach. Uważamy, że już wiemy wystarczająco dużo. Zostaliśmy przyzwyczajeni do komfortu jaki znamy przestrzegając określonych norm i wzorców. Na większą skalę w imię zasad prowadzimy wojny, a na mniejszą kłócimy się z każdym kto ma inne zdanie od naszego. Poddajemy się wewnętrznemu przymusowi naszego ego udowadniani, że mamy rację i jesteśmy mądrzejsi, lepsi od innych.

Dziś na spacerze podniosłem z trawy liść. Kiedy go zobaczyłem zaskoczyło mnie, że jedna połowa jest sucha i zbrązowiała, a druga jakby jeszcze żyła, niemalże zielona. Nie wiedziałem po co, ale wziąłem go ze sobą do domu, cały dzień leżał na biurku. Zanim dziś zaczęliśmy pisać spojrzałem jeszcze raz na ten liść. Zacząłem obracać go w rękach. Część, która była wysuszona z łatwością pękała, natomiast kiedy zgniatałem drugą połówkę była elastyczna, miała w sobie wystarczającą ilość wody, która nie pozwalała jej pęknąć. Wydawało mi się, że już wiem o czym Dusza chce, abyśmy dziś napisali – musiałem zmienić zdanie.

Kiedy nasze zrozumienie siebie, innych ludzi, życia, Boga ciągle w nas żyje, jest otwarte, mamy w sobie wystarczająco elastyczności, aby swobodnie przechodzić przez różne doświadczenia naszego życia, aby dostrajać się do zmian, które w nim powstają. Możemy ewoluować razem z naszą Duszą i zrozumieć coraz więcej tego co chce nam przekazać. Nie pozwól sobie uschnąć pod wpływem sztywnych poglądów. Zrób miejsce na zmianę zdania, zrób miejsce na wątpliwości, pozwól sobie na błąd.

Paweł Kowalski