Pokochać siebie

Przestrzeń dla duszy – miłość do siebie

Aby stworzyć przestrzeń, w której nasza dusza dobrze czuje się z nami w pierwszej kolejności musimy zadbać o relację z samym sobą. Tu nie ma miejsca na udawanie, na pozory. Wszystko zaczyna się od nas samych – od naszych myśli, od naszych emocji, uczuć i od naszego zachowania w stosunku do siebie.

Po odzyskaniu swojej duszy byłem daleko od tego o czym teraz piszę. Miłość do siebie była dla mnie pojęciem książkowym. Wiedziałem o niej, jednak trudno było mi ją odczuć. Myślałem i żyłem w sposób, który był zaprzeczeniem tej wiedzy. Chciałem wiele zmienić w sobie, w swoim życiu.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem od niej: „przestań chcieć być lepszym niż jesteś” – trudno było mi to zaakceptować. Całe życie przecież wierzyłem, że muszę zdobyć więcej wiedzy, więcej doświadczenia, pieniądze, że muszę mieć więcej czasu. Wydawało mi się, że to jest coś czego mi brakuje. Z czasem jednak to co usłyszałem stawało się coraz bardziej zrozumiałe.

Społeczeństwo, religie, nauczyciele, często również rodzina kształtują w nas określone przekonania, które sprzyjają cierpieniu jakim ostatecznie wypełniamy naszą duszę. Te przekonania mają wspólny korzeń. Uczą nas dostrzegać swoją niedoskonałość względem panujących norm. Podkreślają nasze braki, nasze wady, nasze błędy względem wzorców.

Niejednokrotnie zostaliśmy wychowani w przekonaniu, że nie możemy popełniać błędów, że są czymś czego musimy unikać, musimy walczyć z naszymi wadami, że musimy dostosowywać się do spełniania wymagań otoczenia.  Czasami wybuchamy płaczem, poczuciem niemocy, krzykiem – tak naprawdę to krzyk naszej duszy, która nie może znieść tego jak idziemy przez życie.

Nauczyliśmy się odczuwać poczucie winy, wstyd, strach przed popełnieniem błędu, przed stratą kiedy nie realizujemy wymagań w określonych rolach w jakie wchodzimy – kiedy jesteśmy synem, córką, uczniem, matką, ojcem, mężem, żoną, pracownikiem, wiernym… Kierowani tymi energiami staramy się zdobyć więcej pieniędzy, lepszą pracę, lepszego partnera, więcej wiedzy liczymy, że te wszystkie zajęcia wypełnią braki jakie nauczyliśmy się widzieć w sobie. Te energie deformują nasz pierwotny sposób postrzegania – sposób w jaki patrzyliśmy kiedy byliśmy dziećmi.

Kiedy nie jesteśmy blisko ze swoją duszą zapominamy kim tak naprawdę jesteśmy. Nie wiemy, że życie może wyglądać zupełnie inaczej niż to jakie nauczyliśmy się je widzieć. Dominują w nas obce przekonania, które naiwnie przyjmujemy i traktujemy jak swoje. Iluzja pozornego bezpieczeństwa, prowadzi nas przez życie w przekonaniu, że naśladując innych ludzi, osiągniemy spełnienie. Wielokrotne dojście do momentu rozczarowania zaczyna nas budzić z fałszywego spojrzenia na życie. Jak długo będziemy udowadniać, że wiemy jak żyć powielając życie innych ludzi lub starając się aby było ich przeciwieństwem?

Ulegamy więc iluzji, że miłość lub jej brak jest zależna od określonego powodu czy zachowania. Miłość w nas stała się zależna od spełnianych oczekiwań wobec innych.

Aby móc pokochać siebie musi się zmienić nasz stosunek do wad, niespełnionych oczekiwań, niedoskonałości, do popełnionych błędów, do naszej przeszłości, do tego co uważamy w swoim życiu za niewłaściwe, wstydliwe, co nie powinno się wydarzyć. To stosunek do tych elementów, które nazywamy „ja” nie pozwala nam siebie pokochać. Tego zostaliśmy nauczeni, nie oznacza to, że nie jest możliwa zmiana. Jeżeli trudno nam to wszystko od razu pokochać, zacznijmy od akceptacji. Wtedy przestaną nam przeszkadzać w codziennym życiu. Jednak ku naszemu zdziwieniu będziemy mogli skorzystać z naszych wad kiedy je pokochamy. Kiedy zobaczymy w nich element naszej indywidualności. Wady mogą stać się naszą ozdobą. Rzadko ktoś mówi nam, że coś co dziś traktujemy jako wadę czy błąd jutro może uratować nam życie, może pomóc nam spotkać ludzi, których od początku mieliśmy spotkać – może pomóc nam w realizacji wspólnego planu z duszą.

Miłość do siebie to pokochanie siebie w całości takiego jakim się jest, ze swoimi wadami, niedoskonałościami, ograniczeniami, niezależenie od opinii innych ludzi. Jest pierwotnym elementem naszej wewnętrznej przestrzeni. Dzięki niej z czasem zaczynamy dostrzegać doskonałość w tym co wydawało się niedoskonałe.

Pokochać siebie możemy od teraz! Zaczynając od prostych słów, od prostych myśli „Kocham siebie”.

Dzięki miłość do siebie możemy odkrywać indywidualność naszej duszy i naszej osobowości, którą wybrała.

Paweł Kowalski