Potrzeba poznania swojej duszy

Odbieramy uczucia i myśli, które pochodzą od duszy. Zdarza nam się je dostrzec, a czasami nawet trudno ich nie zauważyć. Kiedy nic nie wiemy o niej, kiedy nie patrzymy bezpośrednio w jej kierunku, nie możemy ich zrozumieć. Nie wiemy skąd pochodzą. Często ulegamy iluzji na wiele lat lub nawet na całe życie, że zaspokoimy ten „głos” tym co znajdziemy na zewnątrz nas.

Spotkanie z naszą duszą rozpoczynamy od wewnętrznej potrzeby jej poznania. To uczucie pochodzi wprost od niej. Stara się nam o sobie przypomnieć. Nakierowuje nas, aż do momentu, w którym stanie się dla nas oczywiste, że to właśnie ona chce się z nami skomunikować. Ta potrzeba, która odczuwamy jest odpowiedzią na określony brak w naszym życiu – brak relacji z naszą duszą lub jej brak w naszym ciele.

Nauczyliśmy się upatrywać naszą wartość na zewnątrz nas, dlatego możemy długo nie zauważyć tego co dzieje się wewnątrz. Kiedy dostrzeżemy jej wskazówki często próbujemy nazwać według zrozumienia życia, które przyjęliśmy powielając innych ludzi. Czasami nazywamy to „tęsknotą za utraconym rajem”, poczuciem wewnętrznej pustki, pewnej niekompletności czy samotności. Musimy zrozumieć, że te i wiele podobnych im nazw są symbolami, które reprezentują duszę w naszym życiu.

Poczucie braku może towarzyszyć nam pomimo zewnętrznych sukcesów, które osiągamy. Możemy mięć rodzinę, wystarczająco dużo pieniędzy czy być zdrowi, a mimo to nie czuć się wewnętrznie spełnieni. Całe życie możemy być zaślepieni wiarą w to co musimy osiągnąć żeby być szczęśliwymi, w to jak należy żyć. Często może mieć to nie wiele wspólnego z planem duszy jaki chciałby z nami zrealizować. Dopóki jej nie spotkamy możemy nie wiedzieć, że można żyć inaczej.

Czasami te uczucia mogą przybierać formę nie tyle tęsknoty co wewnętrznego krzyku. Potęgują je doświadczenia życia, kiedy w różnych aspektach naszego człowieczeństwa nie możemy odnaleźć równowagi. Często może się nam wydawać, że stajemy przyparcie do ściany czy czujemy się jak w więzieniu życia lub konkretnej sytuacji.

Odpowiedzialność za stan naszej duszy jest nam obca do tego stopnia, że nie dostrzegamy połączenia między tym co dzieje się w naszej fizyczności – codziennym życiu, a jej zdrowiem. Ponieważ można powiedzieć, że robi się wszystko żebyśmy jej nie poznali, nie wiele wiemy o duszy. Często to co można o niej usłyszeć ma się nijak do jej prawdziwej roli.

Dusza komunikuje się z nami na wiele sposobów, również po przez myśli. Nasz mózg reaguje na ogromną ilość bodźców każdego dnia. Większość myśli jest formą reakcji na otaczający świat i próba jego interpretacji. Umysł porusza się w kierunkach, które nas pociągają, takich, które nas interesują, których się boimy czy, których pragniemy. Jednak są też takie, które są połączone z uczuciami. Łatwo można ich nie zauważyć w chaosie, który panuje wewnątrz nas. Kiedy nie znamy naszej duszy trudno nam wytłumaczyć skąd one pochodzą. Popychają nas do podjęcia działania, które ma prowadzić do jej powrotu lub poznania w naszym życiu.

Długo nie potrafiłem dostrzec jak dusza próbuje mi o sobie przypomnieć. Wreszcie informacja o niej trafiła do mnie. Zrozumiałem, że mój stan jest odbiciem jej braku w codziennym życiu. Kiedy dowiedziałem się, że może jej przy mnie nie być myśli i uczucia nie pozwalały mi przejść obojętnie obok tego. Pomimo, że początkowo odkładałem je na bok, wydawało mi się to nie możliwe, to wciąż nie dawała mi o sobie zapomnieć. W końcu zrozumiałem, że muszę zrobić wszystko, żeby pomóc jej wrócić do mojego życia.

Paweł Kowalski