Najwyższy autorytet - Zmiana na Ziemi

W cieniu własnego życia: Najwyższy autorytet

Kiedy pytam ludzi: „czyjej oceny obawiasz się najbardziej?”, w pierwszej kolejności słyszę, że są to rodzice, żona, dzieci, koledzy, szef…. Odpowiadamy tak bo w pierwszej kolejności mówimy o tych, na zdaniu których zależy nam najbardziej. Jednak kiedy nie zadowolisz się tą odpowiedzią musisz wyjść nieco dalej.

CZYJEJ NEGATYWNEJ OCENY OBAWIASZ SIĘ NAJBARDZIEJ? KTO JEST DLA CIEBIE NAJWYŻSZYM AUTORYTETEM?

Wychowani w społeczności, w której dominuje obraz Boga oceniającego, karzącego czy nagradzającego dla wielu ludzi nie uświadomioną odpowiedzią jest – Bóg. Jego ocena działa w nas niejako w tle. Nasz wewnętrzny obraz Boga zależy od stanu naszej codziennej świadomości. Kiedy jego oceny boimy się najbardziej, żyjemy pod nieustanną obserwacją. Nasze życie, nasze postępowanie, my sami jesteśmy codziennie osądzani. Unikamy zewnętrznego przejawienia bo to wystawia nas na ocenę.

Kiedy ciężar zewnętrznej oceny staje się nie do zniesienia, trzeba się wyspowiadać. Dzięki temu możemy poczuć ulgę, której tak bardzo pragniemy. Szukamy ludzi, którzy nas rozgrzeszą, zdejmą z nas ten balast, z którym żyjemy. Oddajemy odpowiedzialność na zewnątrz, w obawie przed osądzeniem, gdybyśmy popełnili błąd. Wstaliśmy z łóżka, a jakbyśmy dalej spali w oczekiwaniu, aż ktoś powie nam co mamy robić.

Nasza świadomość może ulec zmianie kiedy usłyszymy od naszej Duszy, że razem z nią mamy Boga po swojej stronie, jesteśmy jego dziełem, jego fragmentem i pomimo, że tylko małym, to jednak fragmentem czegoś pięknego. Zostaliśmy stworzeni z jego miłości. Taki obraz Boga daje nam dostęp do korzystania z jego wsparcia w codziennym życiu. Jednocześnie przestajemy szukać tego wsparcia tam, gdzie nigdy trwale go nie otrzymamy. Miłość Boga to najwyższej jakości pożywienie dla naszej Duszy.

Paweł Kowalski