W cieniu własnego życia: Połączenie ze swoją Duszą

Życie w zgodzie z Duszą i podążanie za jej przewodnictwem dla tych, którym jest ona bliska, jest naturalne. Dla tych, którzy kierują się głównie rozsądkiem, jest często niezrozumiałe, a dla tych, którzy wybierają głos ego, niejednokrotnie rodzi bunt.

W większości przypadków rodzimy się będąc połączeni w 100% z naszą Duszą. To nie jest zależne od szczególnej wiary, naszej opinii na ten temat, ani od zdolności zrozumienia – to naturalny stan każdego dziecka. Jednak kiedy świat zewnętrzny zaczyna w naszej indywidualnej przestrzeni dominować, stopniowo tracimy BLISKOŚĆ i POCZUCIE JEDNOŚCI z naszą Duszą. Nieświadomie poddajemy się zewnętrznym wpływom autorytetów, norm, zasad, gotowych modeli życia. To one zaczynają kierować naszym życiem. W takiej sytuacji nic więcej nam nie pozostaje, musimy spełniać zewnętrzne wzorce lub żyć przeciwko nim, co nie znaczy w zgodzie ze sobą.

Kiedy tracimy kontakt z naszą Duszą, tym samym tracimy związek z esencją nas samych. Poczucie wewnętrznej PUSTKI zaczyna być trudne do zniesienia, nie wiedząc co mamy z tym zrobić większość ludzi próbuje uzupełnić ją w zewnętrznych doświadczeniach życia – żyjemy z ogromnym pragnieniem wypełnienia tej pustki. To samo robimy z poczuciem SAMOTNOŚCI, nie rozumiejąc prawdziwego powodu tego uczucia, chcemy je zaspokoić kontaktami z innymi ludźmi. Poszukujemy akceptacji, miłości do samego siebie u innych, bo nie potrafimy dawać tego sobie. Uzależniamy swoje poczucie wartości od zewnętrznej oceny, nie mogąc znieść myśli, że nie zostalibyśmy zaakceptowani. Brak poczucia SPEŁNIENIA próbujemy wypełnić życiem dla innych. Brak poczucia SENSU, WARTOŚCI naszego życie staramy się wypełnić najróżniejszymi ideami, religiami, które jeszcze bardziej odsuwają nas od siebie.

„Poczucie” nie jest zależne od zewnętrznych okoliczności. Żyjąc z poczuciem braku spełnienia, nawet dostęp niemalże do nie ograniczonej ilości pieniędzy nie wpływa na zmniejszanie tego uczucia.

Próby zewnętrznego uzupełnienia naszych wewnętrznych braków działają jak środki przeciwbólowe. Przywykamy do życia z naszymi brakami i bólem. To co musisz zrobić, to choć na chwilę przestać je zażywać, aby go odczuć. Niewielu ludzi chce to zrobić, bo to obnaża nas z iluzji, że wszystko jest w porządku. Ale tylko tak możemy zobaczyć nasze życie tak jak naprawdę wygląda, a nie tak jak chcielibyśmy je widzieć. Od tego momentu możemy pozwolić na zmiany w naszym życiu.

Moje wewnętrzne braki zaczęły się wypełniać kiedy zrozumiałem jakie jest ich prawdziwe źródło uzdrowienia. Tylko zdrowa Dusza, z którą żyjemy w zgodzie może wypełnić każdy z nich. Niezależnie od momentu, w którym się znalazłeś, pierwszym krokiem jaki musisz postawić to zapragnąć ją poznać, wzbudzić w sobie uczucia do swojej Duszy.

Postaw relację ze swoją Duszą na pierwszym miejscu, przed każdą inną relacją. To jest dla wielu ludzi trudne do zaakceptowania – jak postawić swoją Duszę przed mężem, żoną, dziećmi, rodzicami? Pomożemy sobie w tym kiedy zrozumiemy, że dzięki bliskości z naszą Duszą możemy budować zdrowe relacje z innymi ludźmi, które nie maja już w swoim tle pragnienia uzupełniania naszych braków czyimś kosztem. Przestajemy poszukiwać miłości u innych, a zaczynamy żyć z miłością, wśród innych. Jeżeli potrafimy wyrażać szczere uczucia w stosunku do własnej Duszy, tak samo będziemy potrafili je wyrażać w stosunku do innych ludzi.

Na pierwszym miejscu w nas musi stanąć również opinia naszej Duszy. To przez Nią musimy zacząć szukać odpowiedzi dla naszego życia. Stanie się to możliwe kiedy zrozumiemy, że nasza Dusza reprezentuje obecność Boga w naszym życiu, to ona łączy nas z Nim i przekazuje jego słowa dla nas.

Paweł Kowalski